Nie dziwcie się, że dziś Krzyżacy jechali „po cywilnemu”. Przy tak pięknej, słonecznej pogodzie i braku klimatyzacji w zbroi, pełna płyta szybko zamienia się w osobistą saunę.
Poza tym obowiązują procedury BHP: koń to nie maszyna – musi rozprostować kopyta poza murami warowni, a bez kilkudziesięciu kilogramów żelastwa na grzbiecie biega mu się znacznie lepiej. 😁
Komentarze
Prześlij komentarz